czwartek, 27 lipca 2017

Helmut Newton Project. - czyli jak przygotowałem się do pracy dyplomowej.


 Fotografie Sebastiana Kretkowskiego w konwencji Helmuta Newtona.

Witajcie!

Tym razem chciałem się z Wami podzielić tym jak się przygotowałem do pracy dyplomowej.
W związku z tym, że zazwyczaj robię zdjęcia o tematyce modowej i wstawiam je na blog, to moi wykładowcy wymyślili dla mnie pomysł pracy dyplomowej taki abym spróbował zrobić zdjęcia w konwencji newtonowskiej. To było dość dla mnie spore wyzwanie.  Zacząłem od tego, że zajrzałem do różnych źródeł przeglądając albumy w księgarniach i to co wyszperałem w Internecie próbując stworzyć coś własnego. Oglądając zdjęcia Helmuta Newtona przede wszystkim analizowałem technikę wykonania zdjęć i myślałem nad tym jakie mógł mieć podejście do fotografowanej osoby wykonując poszczególne zdjęcia. Oczywiście czytałem na temat Helmuta Newtona jakim człowiekiem był i można powiedzieć, że niektóre sytuacje z jego życia oraz niektóre cechy charakteru są wypisz wymaluj takie jak u mnie, ale nie dosłownie.
Zebrałem wszystkie niezbędne informacje w całość i zacząłem szukać pomysłów na zdjęcia. Szukałem tydzień, dwa. Gdy już napisałem na kartce pomysły jakie chciałbym zdjęcia, to przyszedł czas na kwestie logistyczne czyli szukanie odpowiedniej lokalizacji i modelki. I z tym było najwięcej kłopotu, ponieważ nie miałem w portfolio żadnych zdjęć buduarowych czy akt.
A poza tym jeśli już ktoś się znalazł to musiałem się liczyć z dużym kosztem wynagrodzenia dla modelki. W związku z tym szukałem za wszelką cenę modelkę, która będzie pozować do zdjęć bezpłatnie. Było ciężko znaleźć, ale udało się, więc koszty jakie poniosłem to tylko wynajęcie apartamentu oraz wydrukowanie zdjęć w dużym formacie oraz zakup ramek.


A tutaj na zdjęciu poniżej widać gotowe zdjęcia na dzień przed obroną







Zazwyczaj do chwili obecnej miałem styczność z fotografią mody wykonując różne zlecenia fotograficzne dla butików czy wykonując zdjęcia reportażowe ze ślubów, konferencji lub innych eventów. Tutaj , realizując temat pracy dyplomowej, miałem do czynienia z czymś innym.
Musiałem zmierzyć się z delikatną sferą dotyczącą ludzkiego ciała. Ta tematyka do tej pory w fotografii nie była mi znana, dlatego też sprawiała mi niemało trudności, gdyż trzeba było pokonać pewne bariery po obydwu stronach. Moją inspiracją były prace Helmuta Newtona, fotografa przedstawiającego głównie kobiety mocno rozebrane w otoczeniu dziwnych miejsc czy przedmiotów. Są często surrealistyczne, pełne niecodziennego humoru. Nieraz pozy modelek są bardzo skomplikowane, intrygujące. Dlatego też na swoich fotografiach spróbowałem zmierzyć się z tą materią. Pokazałem piękno kobiecego ciała, tajemniczość, subtelność ale też lekki pazur.









           I nawet ja postanowiłem wystąpić w roli modela pozując z modelką
















Photography:  Sebastian Kretkowski




wtorek, 18 lipca 2017

Konkurs na najpiękniejszy kapelusz - GALA DERBY 2017




Witajcie!

Jakiś czas temu, a dokładnie na początku lipca miałem zaszczyt być zaproszony jako fotograf na Tor Wyścigów Konnych, na Służewcu.  Ponieważ zorganizowano tam dla pań konkurs na najpiękniejszy kapelusz.  Każda z Pań aby wziąć udział w konkursie musiała przyjść kapeluszu, który sprawi, że wygląd jego przyciągnie wiele osób. I faktycznie kiedy przybyłem na miejsce, wszystkie panie wykazały się oryginalnością i kreatywnością jeżeli chodzi o nakrycie głowy. Konkurencja była dość duża i wśród jurorów była burzliwa dyskusja który kapelusz wybrać, ponieważ niektóre panie podniosły dość wysoko poprzeczkę w kreatywności. Ale również wśród wielu Pań dominował minimalizm w nakryciu głowy, który okazał się być dobrym kierunkiem aby dosięgnąć szansy w zdobyciu atrakcyjnych nagród takich jak m.in. biżuteria czy pobyt w ekskluzywnym hotelu.
A kapelusze miały przeróżne kształty, kolory i dodatki. Naprawdę było na co popatrzeć. Czasami nawet podnosiłem brwi ze zdumienia jakie niektóre kapelusze były bardzo oryginalne.

Zapraszam do obejrzenia mojej fotorelacji.












































































































Photography: Sebastian Kretkowski