piątek, 27 grudnia 2013

H&M Lookbook video


Do sieci trafił filmik przedstawiający backstage do sesji zdjęciowej dla " H&M Women Spring 2014".

Piękna wiosna zapowiada się w H&M. Nowe świeże pomysły. Inne wzory, inne kroje...

Widać wyraźną poprawę jeżeli chodzi o wyobraźnię projektantów.

Na filmie przedstawiono 13 różnych stylizacji i każda z nich jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju jeżeli chodzi o kolory, barwy i wzory.  Można odczuć pozytywny nastrój ciepłej wiosny patrząc na te stylizacje.

Gorąco Polecam


LINK TUTAJ


















środa, 18 grudnia 2013

"Lans nie musi być tylko w Converse i Vans " - Keds


Marka Keds .

Warto o tej marce wspomnieć . Jest to najstarsza amerykańska marka powstała w 1916 roku .
Charakteryzują się płóciennym materiałem z gumową podeszwą .

Bardzo popularne stały w się w latach 60-tych i 70-tych przydatne do gry w tenisa czy do gry w koszykówkę. Najbardziej cieszyły się popularnością wśród kobiet.

Do tego typu obuwia popularne było słówko "tenisówki" i najczęściej tak były określane w całej Europie i ZSRR .

W 1990 popularność tego obuwia zmniejszyła się . Tak samo zmniejszyła się również sprzedaż tych butów.

Dlaczego ? Dlatego , że od 1990 roku wrosła popularność wśród butów typu Sneaker "snickersy " , który były rozchwytywane czy to do koszykówki czy do chodzenia na co dzień po mieście. Każdy chciał je mieć.

Dopiero w 2000 roku sprzedaż wzrosła . A w roku 2006 wprowadzono większy wybór butów dla mężczyzn . W 2008 wprowadzono Keds Studio , gdzie klient mógł sam zaprojektować buty on-line.

Między 2009 a 2011 Keds postawiło na ekologię i wprowadziło do swych butów materiały eko-ekonomiczne, czyli cholewka, sznurowadła i podeszwa pochodzi od surowców pochodzących z recyklingu.

Obecnie w 2013 roku pojawiły się w sprzedaży w Polsce. Wcześniej przez wszystkie dekady mieliśmy różne zamienniki i podróbki tej marki w tym chińskie, ale oryginalnych butów tej  marki nie było dostępnych.

Obecnie ikoną tej marki jest słynna kanadyjska piosenkarka Taylor Swift. Są w sprzedaży również buty zaprojektowane przez nią samą i każda para butów zaprojektowana przez nią posiada w środku autograf.


Warto się zainteresować. Polecam

Można kupić w sklepie ZALANDO










"nie wszystko chińskie jakbyście przypuszczali "


Tak , to prawda . Okazuje się, że można jeszcze w dzisiejszych czasach spotkać dobry polski produkt czasach sieciówkowych ubrań produkowanych masowo przez chińczyków na cały Świat...

Tak się złożyło, że dzisiaj akurat wybrał się do najpopularniejszego spożywczaka "Biedronka "  i co się okazuje ?  Patrzę i poza różnymi ubraniami zauważyłem sukienkę a na niej napis :  "zaprojektowane przez młodych polskich projektantów ASP Łódź " - zatkało mnie, byłem pod wrażeniem pozytywnie.

Nom także drogie panie jeśli chcecie piękną sukienkę sylwestrową warto się zainteresować się czymś takim, bo można zaskoczyć znajomych . Pomyślą , że zapłaciliście dużo kasy kupując u jakiegoś znanego projektanta, a tak naprawdę macie w posiadaniu w korzystnej cenie sukienkę od debiutujących dopiero, dobrze zapowiadających się młodych talentów.

Nie wszystkie pomysły są fajne. Najfajniejszy był ten projekt, dlatego postanowiłem zrobić zdjęcie.

Akurat ta paczka na zdjęciu była już przez kogoś otwarta. Materiał w środku jest bardzo delikatny i przyjemny w dotyku jak aksamit czy jedwab .

Polecam






nowy film


Nowy kolejny filmik dla Maff . Tym razem znów kolejne nowe pomysły.

Zobaczcie sami.



poniedziałek, 16 grudnia 2013

mcQueen

Pojawiły się nowe kolejne pomysły projektanta Alexander McQueen.

Moją uwagę przykuły w szczególności dwie rzeczy. Sweter i buty.

Sweter wygląda zjawiskowo. Bardzo oryginalny pomysł z tą czarną strzałką skierowaną w dół na tle białego koloru.  Można by z tym swetrem stworzyć wiele fajnych stylizacji, mnóstwo mnóstwo.

Tak samo ze skórzanymi butami. Można by stworzyć wiele fajnych połączeń czy to do jeansów czy do czarnej spódniczki.


Wspaniałe !!!





sobota, 14 grudnia 2013

nowy film

Zrobiłem nowy kolejny filmik dla Maff.  Tym razem dodałem dwie krótkie czołówki 3D.

Nowością jest umieszczenie starej kartki papieru na której jest po kolei zapisane w co Julka jest ubrana według tego co napisała na swoim blogu.

W połowie filmiku gdzieś po trzeciej minucie jest kolejna czołówka zrobiona przeze mnie.

Pewnie się zastanawiacie co to za ręce ? To jest taka inspiracja Monty Pythonem.

Wykorzystałem grafikę swoich rąk. Dużo nie było roboty, dlatego że wystarczyło wykopać stare grafiki z moimi pomysłami na koszulkę. (bo kiedyś był taki portal, że można było wstawić swoją grafikę .jpg i kto dał najwięcej głosów miał szansę sprzedać swój projekt, ale strona upadła. )

No i znalazłem te swoje ręce w formacie jpg , które były poziomo. Obróciłem je do pionowo.

W moim przypadku animacja polegała na tym,  że krok po kroku zapisuje po kolei zdjęcia z rękami jak powoli się odsłaniają .  Jedno zdjęcie za drugim . Przyspieszając ilość klatek na sekundę wychodzi dynamika.  Potem poszukałem listków i odpowiednio je obracałem, przycinałem itd.

Poza tym zrobiłem jeszcze inne rzeczy. Dodałem małe efekty specjalne na zdjęciach. Czyli efekt "Worhola" oraz inne efekty typu zdjęcie vintage czy przesłonecznione.

Ogólnie bardzo fajnie to wyszło. Dla odmiany dodałem gatunek indie rock, bo ciągle dawałem muzykę klubową.



Zapraszam do oglądania.

LINK TUTAJ























wtorek, 10 grudnia 2013

koszula jeansowa


Poszukiwałem fajnej koszuli jeansowej. Mam swój specyficzny gust i nie może być pierwsza lepsza koszula.
Musi mieć to coś... co sprawi, że mi wpadnie w oko.  Musi być ta jedna jedyna wyjątkowa.

Patrzyłem po różnych sklepach, ale żadna mi się nie podobała. Nie miała tego czego szukałem jeżeli chodzi o fason, krój itd. , ale jakoś nic mnie nie zachwyciło.

Pomyślałem, że zamiast uganiać się po sklepach to usiądę wygodnie przy biurku i poszukam na Zalando.

No i udało się !!!

Odkryłem na Zalando bardzo fajną markę o nazwie " LTB " , pierwszy raz spotykam się z tą marką.

Ale dałem kredyt zaufania tej marce i postanowiłem kupić koszulę. Ponieważ bardzo mi się podoba.

Ma fajny fason, bo u góry jest ciemna a na dole jasna , takie ombre . Guziki są na zatrzaski są w kolorze marmurowym . Nawet mają wzorek taki jak płyta marmurowa.

Odkryłem, że marka LTB jest turecka , a koszula wyprodukowana w Indiach. To jest ważne, bo coraz częściej spotykam wszystko "made in China" , co mnie osłabia po prostu.

No i do tego okazało się, że koszula kosztowała 179 zł , ale była wyprzedaż i zapłaciłem tylko 109 zł .

Warto było kupić. Polecam każdemu.


Przepraszam, że nie założyłem spodni do tej koszuli, ale od razu jak dostałem od kuriera nie mogłem się doczekać kiedy ją założę i natychmiast założyłem.










A tutaj zdjęcia ze sklepu nieco ładniejsze...










LINK do tej koszuli  TUTAJ


piątek, 6 grudnia 2013

takietam...wycieczka na małe targi modowe

Przedwczoraj  wybrałem się do Blue City , gdzie odbyły się targi modowe.  Prezentowane były najrozmaitsze ubrania najrozmaitszych projektantów.

Ja tam pojechałem ze względu na markę StaffbyMaff , żeby sprawdzić w realu czy te ubrania, które można kupić w Internecie są dobrej jakości . I faktycznie znacznie przewyższa jakością te sieciówkowe ubrania.

Każda bluzka jest niesamowita w dotyku, bardzo delikatna. Raczej na sezon "połowa wiosny i całe lato"
Ale trzeba przyznać, że ubrania są warte każdej ceny. Byłem pod wrażeniem jakości materiałów.


Pojawiła się również moja ulubiona marka męskich ubrań  "Reykjavik District".  Widziałem moją ulubioną bluzę z zamkiem na wspak. Do wyboru były dwie: bawełniana oraz wełniana. Zdecysowanie wybieram wełnianą wersję. Jest mega przyjemna w dotyku , a poza tym 100 % wełny co jest bardzo ważne , bo teraz wszędzie dominuje akryl , poliestylan i inne różne "zamiennikowe odpady"...  Jedynie cena odrzuca bo około 600 zł ale może kiedyś sobie kupię.

Pytałem o granatowy płaszcz, który mi się podobał ale niestety tylko i wyłącznie w butiku przy ul. Solec.

Za to przypadła mi do gustu ciemna kurtko-marynarka, która miała różne niepasujące do siebie guziki co mi się strasznie podobało : Jeden był czarny, drugi biało-czarny , pośródku z mosiądzu przypominający stare złoto i jeszcze inne guziki tam były w innych kolorach. Bardzo fajnie to wyglądało.

Niestety nie mogłem zrobić wszędzie zdjęć. Także ze zdjęciami jest  kiepsko.

Poza tym mogłem porozmawiać ze sprzedawcą o jego doświadczeniach modowych, opowiedział o tej firmie Reykjavik District, że projektantami są facet z Islandii oraz polka. Razem tworzą parę, są w związku i mieszkają w Polsce.

Mówił o tym , że bardzo dobrze się zna z blogerką Tamarą "Macademian Girl " . Natomiast negatywnie wypowiadał się o Julce "Maffashion" oraz Jess  "Jemerced" , co mnie trochę smuciło ale zachowałem się dyplomatycznie i uprzejmie nie ujawniając emocji. Mówił , że był na jubileuszowym pokazie Paprocki&Brzozowski, ale trudno to potwierdzić czy faktycznie był czy chciał się popisać przede mną.

Nie hejtuje go . Jestem tolerancyjny dla każdego. Bo każdy ma w sobie potencjał tylko nie umiemy go szybko zauważyć. Generalnie w porządku gościu , nawet mówił, ze ukończył projektowanie ubioru itd. ale uważa, że "całe te blogowe "boom" się wkrótce skończy bo tego jest za dużo" - hmm coś w tym jest, bo faktycznie dużo blogów powstaje ale może w przyszłości zrodzi się z tego coś zupełnie nowego innego niż blog.
Czas pokaże co się wydarzy w przyszłości.


Trochę odpłynąłem nie w tym kierunku.... Powracając do tematu....


Jak mówiłem wcześniej na tych targach pojawili się mnóstwo różnych projektantów. Większość z nich to debiutanci i dopiero stawiają swoje pierwsze kroki.

Ciekawe rzeczy się pojawiały czy to print z wizerunkiem tygrysa czy to bluza z ćwiekami na barkach.

Za to przewaga biżuterii była.  Powtarzały się nawet niektóre modele różniąc siętylko marką. A wykonanie było wręcz bardzo ale to bardzo podobne..Czy kawałek jakiegoś maetriału, niteczka , wstążka i kamienie. Najczęściej na kształt kulek wielkością przypominające porzeczki . Ale to porzeczki raz były zielono-pistacjowe czy turkusowo-granatowe z domieszkami kryształków svarowskiego.

Było nawet stoisko z biżuterią, która była zrobiona ze skamielin pochodzących z Rosji albo kamienie meteorytu.  No przeróżne facet miał rzeczy , Aż wzbudził we mnie podziw swoimi skarbami.
Musiał naprawdę pół Świata lub więcej przewędrować aby to wszystko wyszukać co miał na stoliku prezentowane.


Na innych stoiskach były też obrazy malowane akwarelami na kafelkach albo skórzane kosmetyczki.


Wielkie wrażenie zrobiła na mnie pewna Pani, która okazała się "kociarzem", miłośniczką kotów.

Prezentowała coś niebanalnego, oryginalnego. Mianowicie torebki z wizerunkiem kota.

Były też inne zwierzaki. Ale jednak koty dominowały. W końcu nic dziwnego. Mamy do czynienia z miłośniczką kotów więc nie ma co się dziwić.

Materiał szary, grafitowy, bawełniany,  a na tym materiale przeszyty jest materiał sztuczny, chyba jakaś odmiana gumy kauczukowej w kolorze białym. Na którym jest zrobiony Print- zdjęcie.

No i właśnie na tych torebkach były koty tej oto pani.  Powiedziała, że kiedyś bawiła się w jakieś specjalne indywidualne zamówienia, lecz teraz niestety tego nie robi. Obawia się praw autorskich itd.

Używa tylko grafiki z legalnego źródła jak sama mówi.  Z tym, że pogadałem z nią to dla mnie może zrobić wyjątek i stworzyć torebkę z wizerunkiem mojego kota . To było coś . Miałbym wtedy idealny prezent dla mojej mamy. Cena takie torebki to 130 zł.


Miałem okazję nawet zrobić zdjęcie. Zdjęcia byle jakie i niedokładne, bo baterię miałem na wyczerpaniu.

No cóż nie każdy może mieć iPhone'a 5. Mam zwyczajnego LG GM 360 bez androida.


Poniżej zamieszczam zdjęcia.








A tutaj nazbierałem różnych ulotek, wizytówek.....







Jeszcze mogę dodać na koniec, że poza tym wszystkim były jeszcze rzeczy robione na drutach.

Panie nawet dziergały publicznie na drutach nowe rzeczy.  Ale trzeba przyznać, że każdy motek jaki owe panie kupują aby coś stworzyć pochodzi dobrego źródła, bo jakość, gramatura włóczki jest wspaniała.
Widać było jak wspaniale, pięknie się to wszystko układało strukturalnie. Oczko w oczko.., wszystko precyzyjnie. Nie każdy tak potrafi. Wiem to po swojej babci jak dużo czasu potrzebuje na zrobienie czapki , a co dopiero komin lub jeszcze coś innego.

Przykładowo cena takiej czapki to 80 zł a dziecięca czapka kosztowała tam 70 zł .




No tyle z mojej relacji z tamtego dnia.  Wszystko Wam opisałem, opowiedziałem .






poniedziałek, 2 grudnia 2013

Koty i koszule


Mówią o kotach, że mają 9 żyć . Teraz można powiedzieć, że mają jedno dodatkowe życie więcej, a to dzięki takiemu artyście jak Hiroko Kubota, który jest mistrzem haftowania.

Zaczął tworzyć ubrania jako hobby i przeważnie tylko dla swojej rodziny.
"Mój syn jest nieco niższy wzrostem i zazwyczaj jest tak, że kupione ubrania nie pasują rozmiarem do niego więc często je przerabiam"- wyjaśnia Kubota .  I od tego czasu zaczęły się pomysły nad stworzeniem kota.

Okazuje się, że syn Kubota jest wielkim miłośnikiem kotów i lubi zbierać z Internetu zdjęcia, na których są prześliczne koty.
Bardzo przypadły mu do gustu modele haftów z wizerunkiem kota.

Po stworzeniu kreacji Kubota , zobaczył że jego pomysły stały się bardzo popularne i każdy zapragnął je mieć . Dlatego taka reakcja społeczeństwa skłoniła go do otworzenia sklepu internetowego Etsy 6 miesięcy temu.

Mimo, że cena za taką koszulkę jest ogromna (od 250 do 300 dolarów) to i tak udało się sprzedać 15 sztuk i wciąż są następni chętni do kupienia.  Obecnie znacznie bardziej wzrosło zapotrzebowania dla klientów o szczupłej sylwetce. Lecz i w tym nie ma żadnych przeszkód. Kubota chętnie zrealizuje indywidualne zapotrzebowania. Spełni wszelkie wymogi klientów.
W związku z tym,  że zaczął się duży ruch w tym interesie, Kubota jest bardzo zajęty. Natomiast istnieją obawy, że w przyszłości cały ruch sprzedażowy może być niebezpieczny i niestabilny przez rosnącą ilość klientów chętnych kupienia koszulki z kotem.


Dla mnie osobiście taka cena nie robi wrażenia, ponieważ widać na zdjęciach ile jest włożone w tym wysiłku i zaangażowania.
Zwróćcie uwagę z jaką dokładną precyzją jest zrobiony każdy kot. Dlatego doceniam jego pracę zwłaszcza, że wszystko jest wykonywane ręcznie, nie na masową produkcję .


Poniżej zdjęcia.












A co by było jeśli ?....


   Pomyślałem a gdyby tak stworzyć własną koszulę ?  Jakby to wyglądało ?

Stworzyłem własną symulację koszuli wstawiając własnego kota na koszulę.
Pan na zdjęciu przypadkowy z Internetu. Ja takiej zgrabnej sylwetki niestety nie mam.

Z drugiej strony idąc tą myślą to wcale nie musi być haft . Mógłbym uzyskać ten sam efekt w prostszy sposób:  Po prostu można by zrobić na zwykłej, zwyczajnej białej koszuli print. Tak !! Print to jest pomysł !
Print na koszuli białej , wykorzystując zdjęcie swojego kota !  Genialne !


A oto poniżej zdjęcie ze wstawionym przeze mnie kotem jakby to mogło wyglądać.